LEKKI, ŁATWY I PRZYJEMNYREWELACJAAdaś Miauczyński, bohater prawie wszystkich filmów Marka Koterskiego jest tym razem polonistą (jak pamiętacie zdarzało mu się być np. panem Adasiem rezyserem) – tym razem przeżywa baaardzo męczący ‚Dzień’, który składa się właściwie w 100% z małych i dużych rzeczy, które go drażnią, uzupełnianych niezbędnymi rytuałami, które w oczach innych czynią go… świrem. Jak zwykle film smutny pod poszewką z żartów. Specyficzne poczucie humoru, refleksyjno-absurdalno sytuacje.
Tak jak Kennedy był w duchu berlińczykiem, tak ja mentalnie jestem miauczykiem 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website